Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witraż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witraż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 lipca 2017

...migawki

...koniec lipca, lato w pełni, chociaż to niby od teraz ma mieć sposobność nim być, tak w każdym razie wszystkie prognozy to zapowiadają...a niebo dzisiaj im wtóruje...jest po prostu...właściwie...i tym optymistycznym akcentem zaczynam swoje wakacje...i na czas jakiś wszystkie pudła pokrywam kurzem...wrócę do nich z nowymi pomysłami...a na razie parę migawek...










czwartek, 31 grudnia 2015

...koniec

...ostatnia w tym roku praca...jeszcze ciepła...z delikatnym podtekstem...by Opatrzność...ten tego ten...nam Wszystkim...i kciuki trzymała za marzenia...Wiele Szczęścia w Nowym Roku...



niedziela, 22 listopada 2015

...dzwonki

...witrażowe zawieszki...na kolorowo i z pętelkami...taka moja słabość, cóż poradzić





sobota, 24 października 2015

...zawijaski

...w jesiennym oczekiwaniu na biały puch...witrażowe zawieszki...z zawijaskami i pętelkami...



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

...czas lata...

...urok wakacji...błogostan chwil...i słońca blask - w tym roku sięgający niemal ekstremum...a tu wędrówka...z miejsca do miejsca...z kramem pełnym różności...

 







sobota, 18 lipca 2015

...niemal jak myśli

...kolorowe...z pętelkami...nieraz z chaosem...bądź chochlikowym uśmiechem...ale zawsze ku słońcu...nawet gdy człek rozmięka w nadmiarze.........




poniedziałek, 23 lutego 2015

...z pętelką

...zawieszki w kształcie serca...z lekkim pętelkowym dodatkiem...to tak ze słabości dla tego motywu...który po prostu uwielbiam...i jeśli jest tylko taka możliwość...tysiącem...w różnych postaciach arabeskowych zawijasów.......

 
 
 
 

niedziela, 22 lutego 2015

...grupa wsparcia

...gromada lekkoskrzydłych anielskich...ze szkła...i słonecznym promieniem migoczącym niczym radosna źrenica...strażnik dobrych myśli

 
 
 
 

sobota, 7 lutego 2015

kolorowe szkiełka...

...w czasach niezbyt odległych...choć już bardzo dawno temu...gdy podstawowym gadżetem niemal każdego chłopaka była własnoręcznie wystrugana proca, a dziewczyn guma...na "moim" podwórku zdarzała się czasami zabawa w szkiełka...głównie z potłuczonych butelek, bądź innych znajdów...na specjalnie odgarniętym piasku układało się z nich mozaiki, dodatkowo ozdabiało kamieniami, patykami, liśćmi, i czymkolwiek jeszcze, a potem ogłaszało licytację...zazwyczaj wygrany dostawał fory w innej zabawie, lub ogłaszano go królem bądź królową...to drugie znacznie częściej...ale nawet bez tytułu zabawa była przednia..........tak było, a teraz zabawa równie miła, tylko szkiełka ciut inaczej się układa...